Test stylu negocjacyjnego
Ten krótki test pomaga rozpoznać Twój najbardziej naturalny sposób prowadzenia negocjacji. Na podstawie serii par stwierdzeń pokazuje, ku któremu z pięciu stylów skłaniasz się częściej: rywalizacji, współdziałania, kompromisu, unikania lub dostosowywania się. Dzięki temu szybciej nazwiesz własne preferencje, zrozumiesz ich mocne strony i zobaczysz sytuacje, w których warto je uzupełnić innymi zachowaniami.
Wynik nie jest egzaminem ani etykietą. To punkt wyjścia do świadomego przygotowania rozmów: pomaga dobrać strategię, przewidzieć reakcje pod presją, lepiej argumentować i budować porozumienie. Ułatwia też pracę zespołową, bo daje wspólny język do rozmowy o stylach i pozwala mądrzej rozdzielać role przy negocjacjach.
Prosimy o odpowiedzi spontaniczne — tutaj nie ma „dobrych” lub „złych” wyborów, liczy się to, co jest Ci bliższe na co dzień. Wynik potraktuj jako wskazówkę rozwojową; podczas szkolenia przełożymy go na konkretne techniki i ćwiczenia.
Wpisz hasło, aby uruchomić test
Test stylu negocjacyjnego
Dla każdej pary wybierz A lub B – tę reakcję, która jest Ci bliższa.
Poniżej znajdziesz krótkie opisy pięciu stylów negocjacyjnych. Traktuj je jak mapę do interpretacji wyniku: żaden styl nie jest „lepszy” czy „gorszy” — każdy bywa pomocny w innych okolicznościach.
Współdziałanie
to dążenie do rozwiązania wygrana–wygrana. Szukasz przyczyn, a nie tylko stanowisk, zadajesz pytania i łączysz pomysły, by podnieść wartość porozumienia dla obu stron. Ten styl świetnie działa, gdy relacja jest ważna, a sprawa złożona. Jego słabością bywa czasochłonność — warto pilnować ram i decyzyjności, żeby rozmowa nie ugrzęzła.
Rywalizacja
skupia się na szybkim osiągnięciu własnego celu. Używasz mocnych argumentów, presji czasu i twardych kryteriów, co jest przydatne w kryzysie, przy ograniczonych zasobach albo gdy masz silne racje merytoryczne. Ryzykiem jest osłabienie relacji i mniejsza gotowość drugiej strony do dalszej współpracy. Pomaga świadome „dawkowanie” twardości i okazywanie szacunku rozmówcy.
Kompromis
zakłada ustępstwa po obu stronach, by dojść do akceptowalnego środka. To praktyczne wyjście, kiedy liczy się tempo, temat ma średnią wagę albo strony są w równowadze sił. Minusem bywa „połowiczna satysfakcja” i pominięcie lepszych, kreatywnych rozwiązań. Dobrą praktyką jest najpierw sprawdzić, czy nie da się przejść we współdziałanie, a dopiero potem „ciąć w pół”.
Dostosowywanie się
stawia na utrzymanie dobrej relacji i spokój w zespole. Sprawdza się, gdy druga strona ma większy interes w sprawie, gdy wiesz, że popełniłeś błąd, albo gdy chcesz zainwestować w zaufanie na przyszłość. Zagrożeniem jest odkładanie własnych potrzeb na bok i ciche narastanie frustracji. Kluczem jest świadoma decyzja o ustępstwie i jasne granice, czego nie oddajesz.
Unikanie
oznacza odsunięcie sporu w czasie lub wyjście z niego. Ma sens, gdy temat jest mało ważny, emocje są zbyt wysokie, brakuje danych albo koszty rozmowy przewyższają zyski. Jeśli dominuje, sprawy potrafią się nawarstwiać i wracać w gorszym momencie. Warto łączyć ten styl z planem powrotu: określ, kiedy i w jakim formacie rozmowa zostanie podjęta na nowo.
Po lekturze porównaj opis dominującego stylu z kontekstem swoich negocjacji. Jeśli wynik pokazuje zrównoważenie kilku stylów, to dobra wiadomość — masz elastyczność. Jeśli przeważa jeden, traktuj to jako podpowiedź, w jakich sytuacjach warto świadomie sięgnąć po inny sposób działania.



